Image

vacherin

Vacherin au four

Dzisiaj poszedłem po hardkorze. Byłem w sklepie zrobić podstawowe zakupy, kiedy lodówka z wielkim napisem PROMOCJA (nigdy jej nie omijam) pokazała mi zestaw z serem. Nie, przepraszam, zanim lodówka pokazała, poczułem smród. Do smrodu sera jestem przyzwyczajony, w końcu to Szwajcaria. Ale tym razem było hardkorowo.

Muszę wyjaśnić, że generalnie lubię eksperymenty. Niektóre – jak na przykład przegrzebki – wychodza mi na dobre. Ba, przegrzebki spróbowała nawet ostatnio Marysia „inżynier-Mamoń-ojem-potrawy-które-już jadłam” Górecka 🙂 Inne, jak choćby ostrygi były nieudane.

Read More