Image

zupa

Żurek „goorek”
5 lat ago

Żurek „goorek”

Nie doceniałem polskiej kuchni do czasu wyjazdu ZAGRANICO. Wtedy to na fali tęsknoty do macierzy przygotowywałem jak dziki różne bigosy, pierogi i żurki. Tym bardziej, że bardzo smakowały localsom – le soup „jour” zyskał aprobatę delikatnych francuskich podniebień. Nawet wtedy, go dowiedzieli się, że jest zrobiony z zepsutej mąki.

Nie będę ściemniał – nie robiłem nigdy zakwasu. Wiem, wiem, to nie jest specjalnie skomplikowane, ale chyba nigdy mi się nie chciało. Mój żurek więc polega po prostu na dodawaniu kolejnych rzeczy do zupy i czekaniu aż się zrobi. Najlepiej na drugi dzień. Albo na trzeci. Nie robię też żadnych rozróżnień w stylu „barszcz biały”, „żurek” i inne takie. Puryzmu w kuchni nienawidzę. Więc nie marudzić, to przepis na żurek model „g00rek”. Read More

Vichyssoisse
7 lat ago

Vichyssoisse

Potrawa ta ma to do siebie że trudność jej przyrządzenia jest odwrotnie proporcjonalna do trudności wymówienia jej nazwy 🙂 Wbrew pozorom nie jest francuska, a amerykańska i powstała w latach 50tych w hotelu Ritz-Carlton. W Niujorku rzecz jasna. Prawdę mówiąc jest bardzo podobna do zup kremów które już tu opisywałem, tylko że… je się ją na zimno. W sam raz na nadciągające (mam nadzieję!) upały 🙂 Read More

Krem z kurczaka

Nigdy nie przepadałem za zupami. Może byłem zbyt niecierpliwy, a tradycja polska nakazywała zawsze jeść zupę i drugie danie, a może po prostu mi nie smakowały – nie wiem. Teraz wiem że do zup trzeba po prostu dojrzeć.

Zupy-kremy odkryłem kiedy moja Mama, zaraz po upadku komuny, kupiła blender i trochę zachodnich książek kucharskich. Są dość łatwe i co najważniejsze – można z nimi niesamowicie eksperymentować! Dziś podaję przepis na zupę z kurczaka, ale kurczaka można równie dobrze zastąpić porem czy pieczarkami. A więc naprzód!

Read More