Na nazwę tego znanego mi wcześniej dania wpadłem dzisiaj podczas jego przygotowywania. Może to i połogowa abstynencja działa na moją wyobraźnię, ale przynajmniej po takim tagu wzrośnie mi ilość odwiedzin – bo co to za nazwa! 😀 A skąd się wzięła pewnie domyślacie się patrząc na zdjęcie 🙂

Składniki:

  • kurczak
  • puszka piwa
  • oliwa
  • czosnek (może być sproszkowany)
  • zioła – może być oregano, tymianek, rozmaryn, wedle gustu

Całość przyrządza się banalnie prosto. W kubku mieszamy trochę oliwy, zioła, możemy dodać trochę sosu sojowego, pieprz, sól oraz czosnek. Jeśli kurczaka będziemy przyrządzać od razu, to możemy też wlać nieco piwa z puszki (jeśli później to bez sensu, bo otwarte piwo wygazuje się). Przechodzimy więc do gry wstępnej.

Nasmarowany kurczak

Nasmarowany kurczak

Układamy kurczaka w szklanym naczyniu i smarujemy namiętnie przygotowaną mieszanką. Wlewamy też trochę do środka. Uwaga, nie zużywamy całości! Przyda się na później. Teraz możemy odstawić kurczaka na jakiś czas – nawet do jutra. Przykryj go folią, aby nie wysechł. Jednak jeśli nie masz czasu możesz upiec go od razu.

Po grze wstępnej czas na kulminacyjny moment. Nagrzewamy piekarnik do 200 stopni.

Porno kurczak przed rozgrzaniem :D

Porno kurczak przed rozgrzaniem 😀

Otwieramy puszkę piwa, upijamy 1/4 (chyba że zużyliśmy ją do zaprawy) i nabijamy na nią kurczaka. Nie sugeruję jakiego piwa użyć – myślę że az tak bardzo na smak to nie wpływa. Choć kto wie? Może poeksperymentujecie np z Guinessem!

Ustawiamy kurczaka na stojąco, w naszym naczyniu i wkładamy go do piekarnika. Powinien piec się około godziny – wszystko zależy od tego jak bardzo ma być wypieczony. Co mniej więcej 15 minut należy go polać pozostałą zaprawą. Jeśli sos na dnie naczynia zrobi się zbyt gęsty, można do niego dolać trochę wody.

Upieczony porno kurczak

Upieczony porno kurczak

Wyjmujemy kurczaka i próbujemyzdjąć go z puszki – uwaga to nieco trudne, puszka jest rozgrzana! Sugeruję użycia widelcy. I to chyba tyle. Kurcza zawdzięcza swój pyszny smak i miękkość faktowi iż przez godzinę parowało przez niego nagazowane piwo. Ja jem go klasycznie – z bułką, choć oczywiście można podać go z ziemniakami, ryżem, czy czymkolwiek innym. Happy porno-cooking! 😀