Dziś kolejny szwajcarski przysmak „towarzyski”. Aż dziwne, Szwajcarzy nie kojarzą się zbytnio z byciem towarzyskimi – a to błąd. Może na początku są dość zamknięci, ale kiedy się z nimi człowiek zaprzyjaźni – to na zabój. Są wtedy wierni jak Gwardia Szwajcarska 🙂

Do raclette potrzebna jest przede wszystkim specjalna maszyna. No może z tą maszyną to przesadziłem – urządzenie.

(Choć oryginalne urządzenie jest rzeczywiście sporą i drogą maszyną, ale można kupić mniejsze). Oto jak to cudo wygląda:

Urządzenie do raclette

Urządzenie do raclette

Urządzenie to można kupić już poniżej 100 zł, choć te lepsze kosztuję nieco więcej. To na zdjęciu ma również płytę na której można smażyć naleśniki oraz choćby kawałki mięsa itp. Ale tym razem nie o tym.

My kupiliśmy urządzenie jakiś czas temu i robiliśmy raclette swoim domowym sposobem. Jak okazało się ostatnio, z prawdziwym raclette miało to mało wspólnego 🙂

Tym razem nie będe wymieniał składników jako takich, gdyż raclette jak mało co sprzyja improwizacji. Najważniejszy oczywiście jest SER!

Sero do raclette

Sero do raclette

Inny ser do raclette

Inny ser do raclette

Tutaj możemy próbować różnych rodzajów sera. Ważne żeby pasował do foremek oraz żeby był dość grubo pokrojony. Oczywiście w Szwajcarii można kupić gotowe zestawy pokrojonego sera, pasujące do oficjalnej wielkości foremek 🙂

Oprócz tego możemy przygotować kilka innych składników naszej uczty. Przede wszystkim ziemniaki.

Ziemniaki w garnku

Ziemniaki w garnku

Gotujemy w mundurkach małe ziemniaczki – tak aby były miękkie, ale nie rozpadały się (jak do sałatki). Oprócz tego możemy przygotować:

Korniszony

Korniszony

Szynka drobiowa

Szynka drobiowa

Można podać także różne inne przekąski takie jak oliwki, papryczki, wszelkie inne pikle. Do wyboru do koloru.

Oprócz rzeczy jedzonych na zimno możemy podać także pokrojony w kostkę boczek.

Boczek pokrojony w kostkę

Boczek pokrojony w kostkę

Podajemy też ugotowane wcześniej ziemniaczki.

Ziemniaki

Ziemniaki

I to tyle. Podajmy wszystko i włączamy maszynę. Wkładamy ser do racletki, ewentualnie posypujemy go boczkiem i wstawiamy pod grzałkę.

Ser wstawiony pod grzałkę

Ser wstawiony pod grzałkę

Czekamy aż się rozpuści, albo nawet przyrumieni. Warto dodać, że puryści nigdy nie wstawiliby nic oprócz sera 🙂 Ja skusiłem się jednak na boczek, a co tam.

Roztopiony ser z boczkiem

Roztopiony ser z boczkiem

Teraz łyżeczką, lub małą drewnianą łopatką zeskrobujemy całość na talerz i jemy, razem z pozostałymi składnikami. I to chyba tyle. Zupełnie jak w przypadku fondue całą frajda polega na przyrządzaniu tego na bieżąco, podczas imprezy. Siedzimy przy stole, pitrasimy i rozmawiamy 🙂

Stół gotowy do raclette

Stół gotowy do raclette

Aha, jeszcze jedno. Jeśli rzeczywiście chcecie zrobić rasowe raclette, to możecie kupić oryginalną maszynę, za jakieś 500 Franków i ser kupowany na wielkie krążki 🙂

Raclette classique

Raclette classique

Powodzenia i smacznego!